Gośka i Michał w Sandomierzu
Było ostro… Wszystko na ostatnią chwilę, szybko szybko (Gośka się śmiała) nerwy jak … nie wiem co. Potem śmiech i świetna zabawa. Read More

Było ostro… Wszystko na ostatnią chwilę, szybko szybko (Gośka się śmiała) nerwy jak … nie wiem co. Potem śmiech i świetna zabawa. Read More »
Naprawdę zimno było. Koniec października. Jedna z ostatnich, jeśli nie ostatnia szansa na plener. Wszyscy w zimowych kurtach. Marcin przygotował nam herbatę w termosie. Read More »
Ślub odbył w “małym kościółku” , do którego ja sam chodziłem będąc dzieckiem, w pierwszy śnieg tej zimy. Read More »
Kilka dosłownie zdjeć z chwil spędzonych wspólnie z Anią i Michałem… Read More »
Zachęcam do obejrzenia galerii Kasi i Bodzia. Jest to ich prywatna galeria ale pozwolili mi zamieścić link na stronie .Oboje są zapalonymi żeglarzami. Początkowo były plany o wyjeździe na Mazury, plenerowe plany. Ostatecznie mniejszym nakładem a równie atrakcyjny plener odbył się na jachcie nad Zalewem Zegrzyńskim. Co zresztą miało swoje uzasadnienie bo nad tymże zalewem odbyło się wesele w przecudownej oprawie. A konkretnie w miejscu które na długo zapamiętam w Folwarku u Różyca.
Ślub w Lublinie w kościele Dominikanów na starówce. Plener 800km dalej w Świnoujściu. Make up Eliza (łatwo ją znaleźć i warto). Kolejny rok z rzędu próba połączenia pracy, w szczycie sezonu, zwakacjami.

Jedna z wielu par mieszkający za granicą. Umowę podpisaliśmy “zdalnie”. Poznaliśmy się dopiero przed ślubem. Zdarza się tak coraz częściej. I nie stoi to w niczym na przeszkodzie do udanych zdjęć.
P.S. Służę namiarami na tego wypasionego Fiata 125p (: