Rafał i Marlena

image-0021

Termin na ślub miałem już zajęty kiedy dowiedziałem się o ich ślubie. Mogliśmy się jednak umówić na plener. A ponieważ darzę tą parę olbrzymią sympatią na ten plener czekałem z wyjątkowym utęsknieniem. Nie było jakiegoś konkretnego planu. Tydzień przed plenerem zadzwoniłem do Rafała i wspomniałem..że można by nad jeziorko skoczyć, wędeczkę wziąć, ja nie łowie ale trafiłem z tym pomysłem. I tak się stało… zabrałem ręcznik, kąpielówki, jakiś aparat i na  plener(:  Z Rafałem łączy mnie pewna historia. Kiedy, już całkiem dawno  tamu, zacząłem bieganie z aparatem , Rafał całkowicie bez interesownie zaproponował żeby podjechać do niego po powiększalnik. Nowiutki nie śmigany Opemus 6. Ta maszyna przyczyniła się niebywale do mojego sposobu myślenia  o fotografii. I za to raz jeszcze mu dziękuję.