Yashica mat-124G i negatywy z przed ponad 30 lat

Piszę ten post, ponieważ wszedłem w posiadanie pięknego aparatu wraz z kilkoma naprawdę starymi negatywami. Próbowałem szukać w internecie wskazówek odnośnie tego jak „potraktować” tak stary materiał.  Nie wiele znalazłem a to co znalazłem bywało skrajnie odmienne. Z porad tych wziąłem to co mi bliskie i intuicja podpowiadała, bo fachowcem nie jestem od chemii. Dlatego wrzucam w otchłań internetu moje doświadczenie.

Negatywy: FOTON FB, FOTOPAN SR,  FOTOPAN CD  o czułościach różnych 100, 200, 400 wywołałem w ilordzie id-11 tak jak normalny negatyw o danej czułości zmieniając jedynie agitację. Postawiłem na podniesienie kontrastu poprzez agitację materiału, przez połowę czasu jego wywoływania, robiłem to dość intensywnie z równymi przerwami. Czyli pół minuty spokój, pół minuty potrząsanie.  Poniżej efekty. Co by było przy innym podejściu ? Na szczęście nie dowiem się nigdy (: Ja jestem w szoku, że negatywy które swoją datę ważności kończyły nim przyszedłem na świat, dały się naświetlić i wywołać z takim efektem. Oczywiście jakość pozostawia wiele do życzenia, wady obrazu typowe dla starych materiałów (dokładnie takie jak opisywane w internecie).. głównie zadymienie. Poniżej skany bardzo małych powiększeń 10na10cm. 

 

 

 

 

 

Lublin 2015