Ślub w Lublinie w kościele Dominikanów na starówce. Plener 800km dalej w Świnoujściu (w niedzielę 11godzin licząc prom na tygodniu załamka (polskie drogi) 14-15godzin jazdy samochodem). Make up Eliza (łatwo ją znaleźć i warto). Kolejny rok z rzędu próba połączenia pracy, w szczycie sezonu, z wakacjami. I pomimo naprawdę sporego dystansu do Świnoujścia i krótkiego pobytu, bo przecież więcej niż od niedzieli do kolejnej soboty nie da się wygospodarować to było super…Jest pewien niedosyt ale rekompensują go zdjęcia i wspomnienia. Po za tym kiedy tu w Lublinie padało przez tydzień, ja opalałem się na plaży. Tzn. opalałem się jeden dzień, kolejne spędziłem w lnianych spodnich i koszuli (:
































































































































































































































































































































