Jedną z sesji plenerowych zrealizowałem aż w Sopocie. Dokładniej na plaży pomiędzy Sopotem a Gdynią Orłowo. Ale żeby mieć namiastkę tego klimatu nie trzeba jeździć tak daleko. Z wieloma parami odwiedzałem w tym roku plaże Wisły…wszystko za sprawą kilku zbiegów okoliczności sprzed roku. Wówczs pewna Para zamarzyła sobie zdjęci na plaży…okazało się to bardziej skomplikowane niż sądziliśmy. Próby dostania się na brzegi Wisły od strony Kazimierza spełzły na niczym. A ostatni niemal śmiertelny cios zadały komary. Atak jaki przypuściły przypominał najkrwawsze sceny z filmu “Ptaki”. Ostatecznie, jak wspomniałem, dzięki zbiegom okoliczności (lub przeznaczeniu) i życzliwym ludziom znaleźliśmy rozwiązanie dzięki, któremu mielimy kawał porządnej plaży dla siebie…Pozdrowienia dla Marleny i Karola…ich upór i zdjęcia które były na mojej stronie dały inspiracje kolejnym nowożeńcom z którymi odwiedzam “naszą” plażę. W galerii jest też kilka zdjęć ze spotkania w Sandomierzu, które skończyło się w fontannie…upał był nie miłosierny